| Arc'teryx Atom SV Hoody z ociepliną Coreloft |
|
|
| Wpisany przez Kamila Gruszka / Ceneria.pl |
| piątek, 13 stycznia 2012 07:47 |
|
Marka Arc'teryx znawcom branży outdoorowej była znana od dawna. Kanadyjska firma słynie z produkcji topowych ciuchów do wspinaczki, szczególnie kurtek z GORE-TEX i ostatnio ze sztucznym wypełnieniem. Znane są także plecaki oraz niezwykle lekkie uprzęże. Od kilku lat marka – długo oczekiwana – jest dostępna w Polsce. Sama zakupiłam sobie kurtkę Atom SV Hoody z ociepliną Coreloft, którą nosiłam przez całą zimę i w chłodniejsze dni na wiosnę. Gdy koledzy, którzy użytkowali już tę kurtkę wcześniej, twierdzili, że przez całą zimę chodząc w tej kurtce używają tylko jednej warstwy pod spodem, np. zwykłej bluzy - nie wierzyłam. Należę raczej do zmarzluchów i zawsze ubieram się na cebulkę (choć z drugiej strony wolę zimę niż lato, bo latem przed upałem trudno uciec, a zimą zawsze możemy założyć na siebie ciepły ciuch, dlatego na wyprawy wyjeżdżam raczej w góry niż w dżunglę :)) Tamtej zimy po zakupie ubieranie stało się dla mnie znacznie łatwiejsze. Wystarczyło bowiem, że na to, w czym akurat chodziłam w domu, zarzuciłam kurtkę Arc'teryx i już byłam gotowa do wyjścia na największy mróz. A mrozy wtedy były spore... Musiałam tylko pamiętać, żeby pościągać wszystkie sznurki, by zimne powietrze nie dostało się do środka. W tym roku również zapominałam nakładać czapkę na głowę, bo wystarczył mi kaptur, także wypełniony ociepliną Coreloft. Swego czasu używałam zimą kurtki puchowej, jednak Coreloft i inne sztuczne ociepliny wydają się bardziej uniwersalne. Przede wszystkim dlatego, że kurtka puchowa sprawdza się świetnie na trzaskające mrozy, ale już przy temperaturze nieznacznie poniżej zera jest w niej za gorąco. Atom SV Hoody używałam także wiosną, gdy temperatury wzrastały do 10 st. - było jeszcze za zimno na lżejszą warstwę zewnętrzną, np. softshell, a w kurtce Arc'teryxa cały czas nie było jednak za gorąco. Choć powiem szczerze, że nie doceniałam należycie tej kurtki, dopóki nie wybraliśmy się z mężem jako kibice na XIV Memoriał Piotra Malinowskiego, czyli finał Pucharu Świata w skialpinizmie, który odbył się 16 kwietnia 2011 r. w Tatrach. W Zakopanem panowały już warunki w miarę wiosenne, natomiast na Kasprowy kilka dni wcześniej wróciła zima. Mąż mój ubrany w ciepłą bluzę, kurtkę stretchową oraz softshell porządnie wymarzł, a ja mając na sobie tylko cienką bluzę merino oraz kurtkę Atom SV Hoody Arc'teryxa, nawet przez chwilę nie pomyślałam, że jest mi zimno. Polecam zatem tę kurtkę wszystkim, którzy zastanawiają się nad zakupem jakiejś warstwy zewnętrznej przed następną zimą. Sprawdzi się zresztą ta kurtka już od jesieni do wiosny oraz na różne warunki, czy to w górach, na rowerze czy przy okazji innych aktywności. Atom SV Hoody posiada także warstwę DWR, więc gwarantuje to nam, że nie przemokniemy w przypadku nagłego deszczu. Zresztą Coreloft w przeciwieństwie do puchu, nawet zmoczony grzeje i nie straszna mu wilgoć. Zamiast więc kupować kilka kurtek w zależności od pogody, wystarczy kupić jedną. Cena kurtki Arc'teryx 799 zł wtedy nie jest poza naszym zasięgiem. |